Wieczór dla włosów :)

Dziś w sumie wyszedł niezaplanowany wieczór dla włosów, były już dość nieświeże i splątane, więc postanowiłam nałożyć na skórę głowy ampułkę Seboradin Forte przeciw wypadaniu włosów, staram się ją nakładać przed myciem włosów, bo niestety pozostawiona na całą noc na mojej skórze głowy przesuszała mi skórę głowy i włosy u nasady. Jakieś pół godziny później stwierdziłam, że moje włosy są mega suche i przyda im się olejowanie, więc spryskałam włosy wodą wymieszanaą z kilkoma kroplami aloesu zatężonego 10x (ZSK) i nałożyłam na nie niecałą łyżkę oleju lnianego. Dopiero po ok. 1,5 – 2 godzin później poszłam się wykąpać (nawet nie wiem jak to zleciało!). Ostatnimi czasy myłam włosy tylko szamponem z CECEmed Stop hair loss i stwierdziłam, że być może moje włosy trochę się przyzwyczaiły do tego szamponu i postanowiłam coś zmienić wybrałam szampon z Iwoniczanki – delikatny szampon wzmacniający. Pomyślałam, że nie będę już za bardzo kombinować i wybiorę odżywkę tą co zwykle czyli Petal Fresh – hair rescue ultimate thickening conditioner już jak ją spłukiwałam to coś mi brakowało w dotyku moich włosów, były trochę tępe i wiedziałam, że nie będą się zbyt łatwo rozczesywać, więc na minutę nałożyłam maskę z Vis Plantis – Basil element. Od razu poczułam różnicę włosy stały się mega gładkie, sypkie jak tafla!

Efekt końcowy – bez użycia prostownicy! (Ogólnie jej nie używam, włosy są tylko wysuszone i rozczesane szczotką z włosia dzika) IMG_20171006_225920

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>