Casting Creme Gloss – 500 Jasny brąz, recenzja

Cześć! Dzisiaj chciałam wam przedstawić farbę a raczej szampon koloryzujący do włosów marki Loreal – Casting Creme Gloss, wybrałam kolor 500 Jasny brąz.

farba

Tym szamponem koloryzującym farbuję włosy od ok. 2 lat, (różnymi kolorami – w odcieniach brązu) jest to zmywalna farba do włosów, producent informuje, że kolor utrzymuje się do ok. 28 myć włosów. Ja farbuję włosy 2-3 razy w roku, wtedy gdy odrost jest już dość widoczny, choć i tak za bardzo mi to nie przeszkadza, bardziej niż na kolorze zależy mi na kondycji włosów dlatego wybieram szampon a nie farbę trwałą. Kolor wypłukuje się równomiernie i moje odrosty nie rzucają się zbytnio w oczy. W pudełku znajdują się standardowo 3 produkty jest to krem koloryzujący, utleniacz oraz odżywka do włosów no i dodatkowo rękawiczki :) niby profesjonalne. Zauważyłam, że nieco zmieniła się szata graficzna pudełka i odżywki, dodano do niej kompleks luminising – czyli coś co prawdopodobnie ma nabłyszczać nasze włosy. Nie zagłębiałam się w szczegóły, bo ta odżywka zbytnio nie służy moim włosom, ponieważ zbytnio je obciąża, mam ok. 5 praktycznie pełnych opakowań :) Odżywka prezentuje się tak:
odżywka

Natomiast jeśli chodzi o szampon koloryzujący to zauważyłam niewielką różnicę lub być może mi się wydaje, że podczas nakładania kompletnie nie czuć chemicznego zapachu, wręcz miałam wrażenie, że ta farba pachnie :) poważnie to niesamowicie przyjemny produkt do nakładania. Inne farby do włosów powodowały pieczenie mojej skóry głowy, zawroty głowy i duszności. Ta jest kompletnie inna, bardzo przyjemna. Bardzo długo zastanawiałam się nad wyborem koloru wahałam się między mroźną czekoladą a tym właśnie jasnym brązem, ostatecznie padło na ten gdyż chciałam lekko odświeżyć mój obecny kolor, który uwieczniłam na zdjęciu, a na moich włosach wyglądał tak:
przed farbowaniem

Moim zamiarem było nadanie włosom głębi, odświeżenie koloru i wyrównanie odrostu. Niestety lub stety wyszło trochę inaczej :) Dużo się naczytałam o tych farbach, np. że brązy wychodzą ciemne i trzeba było tego posłuchać :) Chociaż trochę zaczyna mnie już denerwować koloryzacja na własną rękę, to jednak wciąż się na nią decyduję, chyba największą rolę odgrywa strach przed zniszczeniem włosów trwałą farbą i utknięcie na dłużej w jednym kolorze, bo jednak przy trwałych farbach odrosty są bardziej widoczne, bo kolor na długości trzyma a odrost jest dużo jaśniejszy w moim przypadku. Ostatnimi czasy również większą uwagę przywiązuję do gospodarowania finansami, a wizyta w salonie to jednak spory wydatek. Przy castingu kolor jest zmienny ponieważ się wypłukuje i szczerze powiem, że nawet mi się to podoba :) Z resztą kobieta zmienną jest a ja to już w ogóle niezdecydowana jestem w kwestii koloru włosów :) Na moich włosach były kolory od czerni po platynę :) Koszt farby jest niewielki, ja zapłaciłam 16,99 zł za jedno opakowanie i tyle też zużyłam na całe moje włosy.
Z początkowego efektu byłam bardzo zadowolona, kolor wyglądał dokładnie tak jak tego chciałam! Piękny jednolity brąz, bez złotej poświaty, w tonacji neutralnej ciepłej. Poniżej zdjęcie

zaraz po farbowaniu

Finalnie kolor wyszedł ciemny, ciemny głęboki brąz…. nie tego oczekiwałam, ale liczę na to, że trochę się wypłucze i będzie taki jaki chciałam. W każdym bądź razie jeśli nie jesteście zdecydowane, szczerze odradzam kupno tego koloru, bo możecie się nieźle zdziwić :) Jeśli chcecie JASNY BRĄZ to ta farba nie jest dla was :) Ahaaa… być może mniejsze lub większe znaczenie w kwestii intensywności koloru miało to, że trzymałam tę farbę na włosach 40 minut. Ale każdą inną z castinga też tak długo trzymałam, zaczynałam od 600 ciemny blond (1,5 czy 2 lata temu) i nie za bardzo moje włosy złapały ten kolor także stwierdziłam, że lepiej potrzymać dłużej niż nie zobaczyć na włosach żadnego efektu :) Ostatnia fotka to efekt końcowy po kilku godzinach od zafarbowania włosów:

godzinę po farbowaniu

Zobaczymy jak będzie się wypłukiwał ten odcień :) Z pewnością dam znać. Plan na najbliższe dni: regeneracja włosów maskami i olejami po farbowaniu. Pozdrawiam serdecznie mam nadzieję, że post był przydatny dla tych niezdecydowanych, opiszcie w komentarzach swoje wrażenia z tym lub innymi kolorkami Castinga :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>